Wpływ podatków na czytelnictwo – niższy podatek na e-booki

Zarówno w Polsce, jak i w Unii Europejskiej stale podkreśla się wartość czytelnictwa i promuje rozwój rynku e-booków. Tyle w teorii, bo w praktyce publikacje elektroniczne są u nas droższe niż papierowe, a winą za to należy obarczyć, jak zwykle zresztą, system podatkowy.

Czemu książki elektroniczne są tak drogie?

Jak powiedział Andrzej Sapkowski: „Moim zdaniem książka nie powinna kosztować więcej niż flaszka wódki. Człowiek musi mieć przecież jakiś wybór!”. Przeciętna powieść kosztuje w księgarni 40-45 zł, poważniejsze wydawnictwa często przekraczają 100 zł. Tymczasem „połówkę” można nabyć w najbliższym sklepie za 20-25 zł. Czy gdyby książki były tańsze, ludzie zrezygnowali by na ich rzecz z picia? Być może nie, ale na pewno krąg kupujących byłby szerszy.

Aktualnie jednak na przeszkodzie obniżeniu cen stoi podatek VAT. O ile dla wydawnictw papierowych można zastosować obniżoną stawkę tego podatku (5%) , o tyle e-booki zawsze są objęte stawką 23% VAT. Różnica jest tak duża, że nie tylko „zjada” oszczędności wynikające z braku kosztów druku, ale też wymusza często na sprzedawcach i dystrybutorach żądanie wyższej ceny za książkę elektroniczną niż za papierową. Ten sam problem dotyczy czasopism.

Być może nawet polski ustawodawca chciałby coś z tym zrobić, ale nie może, bo blokują go przepisy UE, wymuszające utrzymanie stawki podstawowej na e-wydawnictwa, które wciąż traktowane są jako usługi.

Istotny projekt zmian

Potrzebny był wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE, który potwierdził, że książki papierowe i elektroniczne są na tyle podobne by nie rozróżniać ich stawką podatku. Unia zdecydowała więc, że państwa członkowskie powinny mieć prawo do obniżenia stawek VAT na wydawnictwa elektroniczne. Nie nałożyła obowiązku obniżenia podatku, jedynie dała taką możliwość. Ponieważ jednak w Polsce problem dostrzegany był już wcześniej, liczymy, że ustawodawca zastosuje stawkę obniżoną do e-booków.

Czy faktycznie podatki mają wpływ na czytelnictwo?

Potencjalnie e-booki to sposób na ominięcie wielu kosztów: transportu, magazynowania, druku, pakowania, utrzymania powierzchni sprzedażowej. Oprócz nich są jednak też koszty podatkowe: VAT od samych książek, podatek dochodowy wydawnictwa, ZUS za jego pracowników, itp. Potencjalnie zmniejszenie ich mogłoby przełożyć się na znaczne obniżenie ceny książek i ebooków. To przełożyłoby się z kolei na więcej sprzedanych egzemplarzy i… chyba tyle. Książki można wypożyczać z bibliotek, wymieniać się nimi, kupować na wyprzedażach. Kto chce czytać, ma na to wiele sposobów. Tych, którzy nie chcą, niska cena nie przekona.

Podatki mają natomiast inny, bardzo istotny wpływ na czytelnictwo – zabierają czas. W ciągu roku przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą, na same sprawy podatkowe przeznacza czas wystarczający na przeczytanie kilku pokaźnych tomów. A przecież większość firm korzysta też z księgowości i pomocy biura rachunkowego. Spora grupa potencjalnych czytelników nie ma na swoje hobby zbyt wiele czasu.