Związki zawodowe w twojej firmie – przygotuj się

Związki zawodowe pełniły już różne funkcje. Zdarzało się, że były ostatnią linią obrony przed wyzyskiem niemal niewolniczym, ale też prowadziły czasem działalność zgoła pasożytniczą. Do tej pory jednak były wyłącznie organizacjami osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę. Co do tego, że sytuacja ta powinna się zmienić panuje zgoda ponad politycznymi podziałami. Zmiany wymusił wyrok Trybunału Konstytucyjnego, a Sejm RP pracuje nad nimi całkiem rzetelnie. Niezwykłe.

Wstępne założenia projektu

Na razie zmiany w ustawie o związkach zawodowych nie są jeszcze pewne, wiadomo jednak w jakim kierunku zmierzają. Prawem zrzeszania się w związkach objęci mają być nie tylko pracownicy, ale też inne osoby świadczące pracę na rzecz danej firmy – samozatrudnieni, zleceniobiorcy, wykonawcy dzieł, agenci. Oznacza to, ze związki zawodowe będą mogły powstać w firmach, w których dotychczas ich nie było, a ponadto zdecydowanie zmieni się ich struktura.

Można założyć, ze poprawi się w ten sposób pozycja osób świadczących pracę, ale nie zatrudnionych. Tyle, że przynajmniej w pierwszym okresie nie będą one wiedziały z nowymi uprawnieniami zrobić. Czego mieliby żądać od firmy ludzie, którzy zawarli z nią umowy na zasadach partnerstwa, a nie podległości? Urlopów? Trzynastek? Podniesienia prowizji od sprzedaży? Osoby z talentem do kombinowania będą miały bardzo szerokie pole do popisu.

Dla przedsiębiorstw nowe przepisy będą jak zwykle oznaczały więcej obowiązków i ograniczeń, w tym takich, które wstępnie można uznać, za totalnie niezgodne ideą kapitalizmu. Tak jak dziś nie można zwolnić działaczy związkowych, tak być może w przyszłości nie będzie można rozwiązać umowy z samozatrudnionym (a więc kontraktu między przedsiębiorstwami). Trudno jednak na razie oceniać zmiany. Wśród propozycji są też między innymi: podniesienie progu reprezentowalności i osłabienie ochrony związkowców.

Pracownicy etatowi z pewnością ze zmian nie będą zadowoleni, choć straci tylko część z nich. Związki zawodowe reprezentujące teraz grupy zatrudnione na podstawie różnych umów będą dążyły raczej wyrównania sytuacji niż uprzywilejowania grupy dotychczas się tymi przywilejami cieszącej. Przyzwyczajeni do samodzielności i odpowiedzialności zatrudnienie nie-etatowi będą też niechętnie patrzeć na zbyt wysoki poziom ochrony związkowców.

Warto się przygotować

Do tych zmian warto się przygotować ponieważ bez względu na to czy wejdą one w życie są potrzebne. Sytuacja zmienia się i system: wszechwładny pracodawca + chronieni przed wszystkim pracownicy, przestaje się sprawdzać. Konieczna jest większa elastyczność, skłonność do brania spraw w swoje ręce, a do tego musimy najpierw wyrównać szansę między grupami zatrudnionymi na podstawie różnych umów.