Zmiany w administracji podatkowej opóźnione

Podczas gdy jedne ustawy wchodzą w życie niemal natychmiast po ich podpisaniu przez prezydenta, inne muszą swoje odczekać. Tak będzie między innymi z reformą administracji podatkowej, która została przewidziana na początek stycznia 2016 roku. Ustawa miała wprowadzić szereg zmian, o których pisaliśmy już wcześniej na blogu biura rachunkowego Gabafi. Teraz jednak jej wejście w życie zostało odsunięte do 1 lipca 2016 roku. Tym samym będzie miała ona zupełnie niespotykany w polskim prawie podatkowym, blisko roczny termin vacatio legis. Co w takim razie pozostanie bez zmian przez najbliższe pół roku?

Brak asystentów podatnika i bezpłatnej pomocy prawnej – Ustawa miała zagwarantować rzetelny dostęp do informacji osobom, które niekoniecznie stać na profesjonalną pomoc prawną. Pomagałoby to w większym stopniu osobom zakładającym przedsiębiorstwa, korzystającym z pomocy społecznej i emerytom niż przedsiębiorcom, ale z pewnością byłoby krokiem naprzód w budowaniu porozumienia obywateli z Urzędem Skarbowym.

Brak jednolitego źródła informacji – Baza Wiedzy Administracji Podatkowej miała być przełomem w chaotycznym systemie polskiego prawa podatkowego. W jej przypadku faktycznie uzasadnione jest twierdzenie, że organy administracji są nieprzygotowane by spełnić postawione im w ustawie wymagania. Problem polega na tym czy kiedykolwiek będą. Jednolita baza obejmująca także orzeczenia sądów to marzenie zarówno przedsiębiorców, jak i księgowych. Na razie wiemy, że będziemy musieli poczekać na nią przynajmniej pół roku. Tyle samo będą czekać urzędy, które nie mają do tej pory wspólnej bazy danych dotyczących podatników. Absurdalne przenoszenie zaświadczeń z jednego urzędu do drugiego jeszcze potrwa.

Rozsądny czas na przygotowanie czy szkodliwa dla podatnika polityczna decyzja?

Dodatkowe pół roku vacatio legis przydałoby się wielu ustawom, zwłaszcza jednak tym, które wchodzą w życie z dnia na dzień. Ta został podpisana pół roku temu, a prace nad nią trwały wcześniej dość długo. Mimo to administracja podatkowa w dalszym ciągu nie jest przygotowana by ujednolicić bazy danych i umożliwić podatnikom dostęp do rzetelnego źródła informacji. Za opóźnieniem wejścia w życie ustawy mogą stać jednak też inne przyczyny. Przede wszystkim powołanie ponad 1500 punktów pomocy prawnej będzie kosztować, a budżet na przyszły rok nie wygląda zbyt dobrze. Zmiany są jednak konieczne gdyż ograniczą czas jaki przeciętny podatnik spędzi na kontaktach z urzędami i pozwolą na dalsze usuwanie formalności.

Na razie musimy poczekać i mocno trzymać kciuki by nie wystąpiły dalsze opóźnienia.