Podatek od wartości dodanej, lub w skrócie VAT, dostarcza polskim przedsiębiorcom dużo pracy, a zasady rozliczania go wpływają niekiedy na płynność finansową mniejszych firm. Od początku roku jest jeszcze trudniej, bowiem w ramach walki z oszustwami podatkowymi, państwo jak zwykle utrudnia życie uczciwym przedsiębiorcom. Tym razem zmiany dotyczą odzyskiwania nadpłaconego VAT-u i są bardzo niekorzystne.

Jak to wyglądało do końca 2016?

Przedsiębiorcy płacą VAT należny, wyliczony na podstawie faktur sprzedażowych. Mogą go jednak pomniejszyć o VAT naliczony, który wynika z zakupów. Jeśli w momencie rozliczenia VAT danego okresu okazał się, że VAT naliczony (zapłacony) przekroczył VAT należny (który trzeba zapłacić), można było wystąpić o zwrot nadpłaconego podatku VAT, który z reguły następował do 25 dni po złożeniu zeznania i wystąpieniu o zwrot.

Przykładowo:

Firma A w styczniu zakupiła towary o wartości 200 000 zł netto, zapłaciła więc dodatkowo sprzedawcom 46 000 zł VAT (VAT naliczony). Sprzedała towary za jedynie 100 000 zł, tym samym odzyskując od klientów 23 000 zł VAT (VAT należny). Do dnia 25 lutego złożyła zeznanie i wniosek o zwrot VAT-u. Do dnia 20 marca powinna odzyskać środki.

Aktualnie

Możliwość odzyskania VAT w terminie 25 dni została skrajnie ograniczona. Wystąpić o nią nie mogą firmy, które:

  • Dokonały zakupów za przynajmniej 15 000 zł, płacąc za nie gotówką

  • W ciągu poprzednich 12 miesięcy nie były stale podatnikami czynnymi VAT (dotyczy między innymi nowych firm, zawieszenia działalności, przejścia na VAT w trakcie roku)

  • Chcą wliczyć w zwrot, o który się ubiegają należny im zwrot z poprzedniego okresu rozliczeniowego, jeśli ten drugi wyniósł co najmniej 3000 zł.

Ponieważ urzędnicy otrzymali także uprawnienie do przedłużania terminów zwrotu VAT, a średnie przedsiębiorstwa straciły możliwość rozliczania VAT kwartalnie, trzeba liczyć się z tym, że na zwroty VAT trochę sobie poczekamy.

Komu najbardziej szkodzą zmiany?

Sytuacja stała się niekorzystna dla większości firm, które chciałyby odzyskać VAT, co oznacza przede wszystkim:

  • Przedsiębiorstwa przynoszące straty lub muszące poczekać kilka miesięcy na zwrot z inwestycji,

  • Przedsiębiorstwa, których przychody są sezonowe, np. w branży rolnej lub budowlanej,

  • Firmy skupione na bardzo ograniczonej ilości stosunkowo dużych projektów, które rozliczane są w dużych odstępach czasowych.

Niestety wymienione przypadki to raczej firmy, które mają większe ryzyko tymczasowej utraty płynności finansowej. W najgorszej sytuacji są przedsiębiorstwa budowlane, które same kupują materiały budowlane (co w polskiej praktyce może wiązać się z koniecznością zakupu za gotówkę), a potem budują dla deweloperów i im sprzedają gotowe budynki.

Następuje bardzo niekorzystna kumulacja, na którą składają się:

  • konieczność zakupu z VAT-em (materiały),

  • konieczność sprzedaży bez VAT-u (roboty budowlane objęte odwrotnym obciążeniem VAT),

  • sezonowość przychodów,

  • VAT pozostający do zwrotu z okresu na okres,

  • Niekiedy konieczność zapłacenia za FV gotówką.

Biuro Gabafi oczywiście pomoże Państwu w opracowywaniu optymalnych rozwiązań, ale z późniejszymi zwrotami muszą się Państwo liczyć.