Między kombinowaniem, a optymalizacją podatkową

Prowadząc działalność gospodarczą w Polsce napotykamy dwa rodzaje absurdów. Jedne są państwowe, drugie prywatne. Podczas gdy posłowie głowią się nad tym jak jeszcze bardziej skomplikować przepisy, a urzędnicy jak utrudnić nimi życie przedsiębiorców, ci z kolei kombinują jak oszukać Skarb Państwa i ewentualnie kontrahentów. Mówiąc w języku politycznej poprawności, można by użyć określeń – uszczelnianie systemu podatkowego i optymalizacja podatkowa. Nie warto jednak owijać w bawełnę, gdyż między kombinowaniem, a optymalizacją zachodzi istotna różnica.

Optymalizacja podatkowa – wymagane prawem minimum

Gdyby założyć, że przepisy są idealnie precyzyjne, w każdej sytuacji gospodarczej byłoby możliwe tylko jedno legalne rozliczenie podatków. Do tego nam jednak bardzo daleko, ponadto taka sytuacja wcale nie jest pożądana. Wielokrotnie ustawodawca daje wybór podatnikowi. Można rozliczać VAT kwartalnie lub co miesiąc. Płacić PIT na podstawie karty podatkowej, ryczałtem lub wynikający ze skali podatkowej. Skoro takie przepisy funkcjonują to widocznie ich celem było danie podatnikowi wyboru i tym samym pozwolenie mu by płacił mniej.

Nie ma niczego nieuczciwego w dokonaniu wyboru z pomiędzy dozwolonych prawem rozwiązań. Jeśli w danej sytuacji gospodarczej możliwe są alternatywne rozliczenia podatkowe, należy wybrać najkorzystniejsze dla podatnika. I tym właśnie zajmuje się biuro Gabafi.

Kombinatoryka stosowana – tworzenie nowych problemów w miejsce starych

Sposobów na drobne oszustwa podatkowe jest w naszym zagmatwanym systemie podatkowym mnóstwo. Wielokrotnie spotykaliśmy się z przypadkami gdy klienci próbowali wpisać w poczet kosztów uzyskania przychodów prywatne wydatki, wystawić FV z datą wsteczną o kilka miesięcy, dokonać rozliczenia „pod stołem”. Znacznej części takich pomysłów mogliśmy nawet nie być świadomi. Obowiązuje nas konieczność chronienia danych klienta i dbania o jego interesy. Na pewno więc nie informujemy o takich przypadkach urzędu skarbowego, lecz szczerze odradzamy kombinowanie. Po pierwsze dlatego, że jest to nielegalne i może grozić poważnymi konsekwencjami w przypadku wykrycia. Po drugie dlatego, że wcale nie jest tak opłacalne jakby się wydawało. Po trzecie dlatego, że wpływa na kształtowanie postawy, która jest jednym z właściwych dla polskiej gospodarki absurdów.

Podczas wielu lat działalności spotkaliśmy się z dużą ilością nieudolnych oszustw, które łatwo mogły wyjść na jaw, a jeszcze większą ilością przypadków „przekombinowania” – gdy podatnik chcąc uniknąć podatku tworzył fikcyjną sytuację, która ostatecznie kosztowała go więcej niż zaoszczędził. Nie tędy droga.

Nie kombinuj, optymalizuj

Od danego działania nie wszystkich odstręcza jego nielegalność lub nieetyczność. Od drobnych oszustw podatkowych warto się też powstrzymać ze względu na ich niską efektywność. Prawie każdego przedsiębiorcę denerwuje kontrahent, który za bardzo kombinuje. Fajnie byłoby nie być właśnie takim, oszukującym bez potrzeby, kontrahentem. Często można zapłacić niższe podatki całkiem legalnie.