Czy bać się klauzuli dotyczącej unikania opodatkowania?

Prace nad Ordynacją Podatkową trwają. W ich ramach największe kontrowersje wzbudzają dwa zapisy, które są ze sobą do pewnego stopnia sprzeczne. Z jednej strony jest więc zasada „wątpliwości na rzecz podatnika” z drugiej klauzula dotycząca unikania opodatkowania. O ile ta pierwsza powinna być przestrzegana już od dawna, druga może ją w pewnych warunkach podważyć. Głośne protesty środowiska pozwoliły na szczęście osłabić jej ostrze skierowane w podatnika.

Bez VAT-u

Państwo co roku traci niemałe kwoty z powodu oszustw na podatku VAT. Są one większe niż z powodu oszustw na … wszystkich innych podatkach razem wziętych. A jednak klauzula dotycząca unikania opodatkowania nie będzie mieć zastosowania właśnie do VAT-u. Dlaczego? Podobno dlatego, że w UE wykształciła się zasada zabraniająca nadużycia prawa w kwestiach VAT-u. My mamy identyczną w sprawach cywilnych i jest tak samo nieprecyzyjna. Można byłoby ją po prostu rozciągnąć na sprawy podatkowe. Tyle, że wtedy musiałaby dotyczyć też urzędów. W każdym razie VAT-u klauzula nie dotyczy.

Tylko minister

Organem uprawnionym do zastosowania klauzuli nawet w przypadku podatków gminnych będzie minister finansów. Nie potrzeba więcej zapewnień, że klauzula będzie używana „jedynie wyjątkowo”. Ani ministerstwo nie będzie chciało się zajmować takimi sprawami, ani urzędnicy ich do ministra kierować. Wyjątki będą się zdarzać i z pewnością klauzula nie pozostanie przepisem martwym, ale na pewno nie będzie też powszechnie używanym. W przypadku sektora przedsiębiorstw MSP byłoby to wyjątkowo nieekonomiczne.

Odrobina więcej praw człowieka (podatnika)

Od zastosowania klauzuli będzie można odwołać się do sądu administracyjnego. Raczej wątpliwe by sędzia zdecydował się bronić podatnika przed decyzją ministra, ale już samo postępowanie będzie mieć pewne pozytywne znaczenie. Jeśli podatnik zostanie objęty klauzulą, decyzji nie będzie można nadać rygoru natychmiastowej wykonalności, ani zmusić podatnika do zapłacenia „zaległej” kwoty przed zapadnięciem prawomocnego wyroku. Daje to chociaż minimalną ochronę przed decyzjami wynikającymi ze słabej znajomości przepisów przez urzędników.

Szkodliwa, ale nie aż tak

Wprowadzenie klauzuli jest przyznaniem, że ustawodawca nie potrafi przewidzieć konsekwencji własnych działań w zakresie stanowienia prawa podatkowego. Można założyć, że argument ten będzie wyciągany za każdym razem gdy klauzula zostanie zastosowana, a obok niego pojawi się przypomnienie o konieczności rozstrzygania wątpliwości na rzecz podatnika. Za każdym razem będzie to groziło kompromitacją systemu podatkowego i należy założyć, że nawet po wejściu w życie klauzula będzie używana bardzo rzadko. Może natomiast zostać wykorzystana jako narzędzie walki politycznej.

Biuro Gabafi pomoże oczywiście w zakresie zgodnej z prawem optymalizacji podatkowej.